button

Wyszukiwarka


Forma prawna
Województwo
Kierunek kształcenia
Rodzaj szkoły

Alternative flash content

You need to upgrade your Flash Player

Get Adobe Flash player

Geniusz muzyczny nie wystarczy
piątek, 20 lutego 2009 20:06
22-letni niewidomy Daniel Rupiński z Gdańska ma wielki talent muzyczny. Mężczyzna doskonale gra na trąbce i fortepianie. Jego największym marzeniem są studia na Akademii Muzycznej, jednak na drodze do szczęścia stoją przepisy. Według nich Daniel, by dostać się na uczelnię, musi zaliczyć w liceum matematykę. A to dla niego przeszkoda nie do pokonania. Z powodu swego kalectwa nie rozumie liczb i cyfr. 

Od najmłodszych lat życiu niewidomego Daniela istnieje muzyka. - Zawsze lubił bawić się instrumentami, przedmiotami, które wydają dźwięki i wieku czterech lat zaczął już śpiewać - mówi Elżbieta Rupińska, mama Daniela.

Kiedy jako ośmiolatek odniósł pierwszy sukces i zwyciężył w programie "Od przedszkola do Opola", rodzice postanowili, że będzie uczył się w szkole muzycznej.

Utalentowany muzyk

Mimo poważnej niepełnosprawności szkołę ukończył ją z wyróżnieniem. - Daniel jest utalentowanym człowiekiem - mówi Jerzy Gałęziowski, emerytowany nauczyciel muzyki. Podobnie uważają też profesorowie z Akademii Muzycznej w Gdańsku, podczas konsultacji usłyszał, że mógłby tam studiować nawet dwa kierunki.

Jednak na drodze do nauki w Akademii stanął brak matury. Więc Daniel zapisał się do liceum ogólnokształcącego dla dorosłych. Po roku nauki zdał egzaminy zaliczające osiem z jedenastu przedmiotów. Problem polega na tym, że nie ma zdanego egzaminu z matematyki.

Matematyka to abstrakcja

- Daniel ma nie w pełni wykształcone pojęcie liczby spowodowane dysfunkcją wzroku, utrudnia mu to wykonanie nawet podstawowych działań arytmetycznych. Dla niego jest to abstrakcja. Rzeczy dla nas oczywiste, dla Daniela są nie do wyobrażenia - mówi mama Daniela.

Przez wszystkie lata nauki traktowano go ulgowo, więc nauczył się tylko podstaw matematyki. - Właściwie można powiedzieć, że Daniel uczył się matematyki potrzebnej do życia, czyli dzielenia na tyle, na ile potrafił, mnożenia, dodawania, odejmowania, poznawania pieniędzy - dodaje matka.

Wielka niewiadoma

Nie umie wyjść poza materiał, który potrzebny jest do zdania matury i przez to nie ma szans na wymarzone studia. - Nikt nie będzie Pitagorasem tylko dlatego, żeby pójść na studia - mówi Daniel.

Choć sprawa chłopca została potraktowana indywidualnie, uczelnia nie mogła zmienić zasad przyjęcia. - Jego sprawa była potraktowana indywidualnie, miał specjalnie dostosowywane arkusze, przewidują to nasze wewnętrzne procedury i zrobiliśmy to - mówi Małgorzata Lipska, z Centralnej Komisji Egzaminacyjnej.

Chociaż chłopak jest doskonały w tym co robi i " muzyka jest dla niego miłością życia", studia to wciąż wielka niewiadoma.
źródło: TVN 24


 

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież