button

Wyszukiwarka


Forma prawna
Województwo
Kierunek kształcenia
Rodzaj szkoły

Alternative flash content

You need to upgrade your Flash Player

Get Adobe Flash player

Poznańscy nauczyciele niezadowoleni
niedziela, 17 maja 2009 17:27
phoca_thumb_s_tablica_szkolnaPoznańscy nauczyciele mają najniższe w kraju dodatki motywacyjne i za wychowawstwo. Prosili o podwyżki, ale miasto odmawia. - Jesteśmy w trudnej sytuacji finansowej - tłumaczy wiceprezydent Maciej Frankiewicz 

Dodatkowe pieniądze dla nauczycieli za szczególnie aktywną pracę w każdym mieście ustala samorząd. I tak na przykład dla warszawskich nauczycieli dodatek motywacyjny wynosi 486 zł miesięcznie, w Nowym Targu dostają 300 zł, we Wrocławiu 200 zł, w Krakowie i Szczecinie po 119 zł. W Poznaniu dodatek jest najniższy, wynosi tylko 50 zł. Lepiej jest nawet w Luboniu (110 zł) czy Swarzędzu (119 zł). - W Poznaniu ten dodatek jest demotywujący - twierdzi Wojciech Miśko, nauczyciel i wiceprzewodniczący poznańskiej Solidarności. - Liczyliśmy, że w tym roku miasto przeznaczy na to więcej pieniędzy - zaznacza. Nauczyciele proponowali: 200 zł za wychowawstwo i 200 zł dodatku motywacyjnego. Prezydent jednak nie zgodził się na postulaty i z końcem kwietnia negocjacje między związkowcami a miastem zakończyły się, a dodatki do pensji pozostały takie same. 

- Miasto jest w trudnej sytuacji finansowej, to nie jest dobry moment na podwyżki - tłumaczy wiceprezydent Poznania Maciej Frankiewicz. Mamy małe przychody z podatków, prezydent planuje cięcia w budżecie. Poza tym w ubiegłym roku przyznaliśmy wysokie podwyżki pensji zasadniczych nauczycieli - tłumaczy.
Wojciech Miśko uważa, że podwyżki płac nie rozwiązują problemu. - O 25 proc. wzrosły pensje stażystów, a przecież oni stanowią 4 proc. wszystkich nauczycieli. Płace nauczycieli dyplomowanych są zaledwie o kilka procent wyższe - wyjaśnia. 

Dyrektorzy poznańskich szkół, mając do dyspozycji 50 zł dodatku motywacyjnego na każdy etat, rozdzielają pieniądze dla nauczycieli wyróżniających się w szkole: twórców autorskich programów nauczania, nietypowych koncepcji lekcji, nauczycieli opiekujących się olimpijczykami lub tych, którzy zdobywają środki unijne dla szkoły. Comiesięczne dodatki mają zachęcić nauczycieli do rozwijania się i twórczej pracy. - Duża część nauczycieli dostaje dodatek. Ale przeważnie nie wychodzi to więcej niż 200 zł. Jak można motywować za takie pieniądze? - mówi Maria Kościelniak, szefowa poznańskiego Związku Nauczycielstwa Polskiego. 

Zbyt niskie są też dodatki za wychowawstwo: 55 zł w szkołach i 45 zł w przedszkolach. - A przecież problemy wychowawcze są coraz większe - twierdzi Kościelniak. 

- Niestety taka jest polityka oświatowa miasta - wyjaśnia radna Katarzyna Kretkowska, która co roku wnioskuje o podwyżki nauczycielskich dodatków. - Tak niskie dodatki nie motywują nauczycieli, wręcz przeciwnie. W innych miastach są coraz wyższe, to niewłaściwe oszczędzać na tym. Przecież od motywacji zależy to, jakie efekty będzie miała praca nauczyciela - twierdzi radna.

źródło: Gazeta Wyborcza Poznań


 

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież