| Nauczyciele bez pracy |
| wtorek, 14 lipca 2009 12:11 |
|
Beata Porada z Rzeszowa jest z wykształcenia nauczycielką biologii. Skończyła studia ponad rok temu i od tego czasu intensywnie poszukuje pracy. - Nie mam szans na jej znalezienie ani na Podkarpaciu, ani w Krakowie - mówi.
Problem dostrzegło małopolskie kuratorium oświaty. "Podobna sytuacja była pod koniec lat 80., kiedy nauczyciele mieli ogromne problemy ze znalezieniem zatrudnienia i zakładali... sklepy warzywne. Niestety, te czasy wracają" - ubolewa Grażyna Piwko, szefowa wydziału kadr w małopolskim kuratorium oświaty. Kuratorium uruchomiło specjalny internetowy serwis z ofertami pracy dla małopolskich pedagogów. Można w nim znaleźć zaledwie 79 ofert dla nauczycieli przedmiotów ogólnych i 21 dla nauczycieli przedmiotów zawodowych.
Problem z zatrudnieniem mają nawet angliści, którzy do niedawna mogli przebierać w ofertach. "Trzy lata temu poszukiwałem nauczyciela języka angielskiego i miałem z tym ogromne trudności" - przyznaje Jan Kowal, dyrektor Zespołu Szkół w Przyborowie. "Rzeczywiście jest posucha, jeśli chodzi o wolne miejsca pracy dla nauczycieli" - mówi Jerzy Lackowski, dyrektor Studium Pedagogicznego UJ. Jego zdaniem, powodem jest nie tylko niż demograficzny, ale również oszczędności, jakie do szkół wprowadzają samorządy.
"Zwiększają liczbę uczniów w klasach, łączą klasy, chcą nawet łączyć szkoły w zespoły. To nieracjonalne. Gdyby samorządy chciały mądrze wykorzystać niż, nauczyciele wcale nie musieliby tracić pracy" - uważa dyr. Lackowski.
Zdaniem dyrektora Studium Pedagogicznego w czasach niżu demograficznego, kiedy w szkołach jest mniej uczniów, koszty ich utrzymania spadają. Dlatego samorządy w ramach tych samych środków mogłyby zatrudniać tzw. nauczycieli wspierających, których zadaniem byłaby praca z najsłabszymi uczniami - przekonuje Lackowski.
O tym pisze dziś obszernie "Dziennik Polski". |
Komentarze
Studia, studia podyplomowe
Pracy nie mogę znaleźć
Czy będę mieć emeryturę?
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.