| Nowy przedmiot od września w szkołach |
| piątek, 21 sierpnia 2009 12:47 |
|
Rzecznik MEN Grzegorz Żurawski tłumaczy, że przysposobienie obronne przygotowywało młodzież na wypadek wojny, a edukacja dla bezpieczeństwa ma być przygotowaniem do radzenia sobie w trudnych sytuacjach w czasie pokoju. - Nie będzie strzelania, masek gazowych, czy czołgania się po boisku szkolnym - wyliczał Żurawski.
Jak wyjaśnił - zamiast tego szkoła ma uczyć udzielania pierwszej pomocy, czy zabezpieczania miejsca wypadku. - Nie będziemy też uczyć rodzajów broni chemicznej, a raczej o tym, gdzie uzyskać pomoc, gdy np. zobaczymy pakunek, który według nas może być niebezpieczny dla otoczenia - dodał rzecznik ministerstwa. Zdaniem Żurawskiego nastały inne czasy i należy przygotować młodzież do życia właśnie w tej nowej rzeczywistości.
Nowy przedmiot, ci sami nauczyciele
Rzecznik resortu edukacji zapewnia, że w związku ze zmianami dokształcanie nauczycieli nie będzie potrzebne. - Każdy nauczyciel przysposobienia obronnego ma odpowiednie kwalifikacje do nauczania tego przedmiotu - zaznaczył Żurawski. Jak wyjaśnił - ci pedagodzy będą zatem z nową podstawą programową uczyli innych rzeczy. Nauczyciele będą też współpracowali z ratownikami medycznymi, którzy pojawią się na lekcjach.
Co robić, gdy pożar?
Przysposobienie Obronne obejmowało do tej pory jedynie młodzież ponadgimnazjalną. Na zajęciach z edukacji dla bezpieczeństwa gimnazjaliści i licealiści dowiedzą się jak postępować w przypadku pożaru, powodzi, ataku terrorystycznego, czy wypadku drogowego. Nauczą się jak ewakuować szkołę, oraz co zrobić w przypadku poparzenia, zatrucia pokarmowego czy chemicznego, porażenia prądem oraz złamania i zwichnięcia. W ramach lekcji odbędą się również zajęcia o profilaktyce HIV i przemocy seksualnej. |